• Wpisów:135
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:26
  • Licznik odwiedzin:9 427 / 2204 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


torba mamy pracującej

lubię poranne, sobotnie śniadania na wypasie!

renifery gnają po domu....

faza reniferowa trwa...

cd. reniferów, obraz-hand made, skrzynka na klucze-pepco a na niej zbieram kartki, które otrzymuję

nastrojowo...
  • awatar Evelynn★: Pepco uwielbiam ten sklep..
  • awatar SpringHaze1: fajny mix ;)
  • awatar frezja008: A ja będę miała naleśniki dzisiaj na obiad :P Świetne te reniferki i skrzynka na klucze i bardzo podoba mi się to co wisi obok na ścianie "W tym domu: ..." bardzo fajna rzecz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
podobną fryzurę stosuję na noc...zaplatam jednego koka.
spodobał mi się pomysł zakręcenia trzech mniejszych w pionie co spowoduje, że włosy będą fajnie uniesione.

  • awatar AnnaNataliaJulia: @frezja008: tez mam krótsze włosy. jak robiłam z jednym kokiem,wychodzi szopa w normie,fajna objetość:)
  • awatar ♪♪♪eenn ♥♥♥: ja mam takie jak umyję i wysuszę ;)
  • awatar frezja008: Na zdjęciu efekt mi się podoba, ale mam trochę krótsze włosy, więc obawiam się, że u mnie wyszłaby niezła szopa :D chociaż kusi mnie żeby spróbować :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziekuje za otagowanie meredith85 a taguje wszystkich, którzy maja ochote poodpowiadac na te pytania i mnie czytają.
zapraszam

1)Dwa obowiązki domowe, które lubisz robić w domu.

Mam świra na punkcie prania.
Może to działa na zasadzie oczyszczania nie tylko brudu z ubrań a i z głowy, samoistne oczyszczenie po całym dniu.
Uwielbiam zapachy płynów do prania...
uwielbiam rozwieszać pranie, zwłaszcza gdy jest ciepło i wszystko pięknie pachnie wiatrem, słońcem.
hmmm....zboczenie!

Lubię gotować...
jednak jest jedno ale...gdy mam więcej czasu i nie jest to szybkim staniem przy garach po pracy, bo cos trzeba zjeść...
UWIELBIAM sterczeć w kuchni, celebrować chwile gdy tnę zioła przeze mnie posadzone, przygotowuje danie z warzyw z babcinego ogródka czy chociażby otwieram słoik z dzemem borówkowym z babcinej spiżarni...

2)Dwa obowiązki domowe, których nie lubisz robić w domu.

Nie lubie myć okien...
mam ich sporo oraz luster, które sa ogromne w szafie przesuwanej, którą posiadam.
MUSZĘ je czesto przecierac gdyż moja córka uwielbia pozostawiać na nich wszelkie jesztki jedzenia itp...

Nie lubię prasować....

3)Czy lubisz gotować? Jeśli tak to jaka jest Twoja popisowa potrawa?

Lubię gotować.
Popisowe a raczej z codziennego użytku potrawy to: tagiatelle z kurczakiem,serkiem mascarpone i pomidorami, "POMIDORÓWKA",
ponoć dobrze doprawiam panierkę do karkówki grilowanej, sałatka z kurczakiem, migdałami i winogronem, tarta ze szpinakiem i serem feta, zawijane kotlety z pietruszką, czosnkiem i żótym serem, ciasto marchewkowe, "BANANOWIEC".

4)Podziel się dwoma trikami a'la Perfekcyjna Pani Domu

Gdy CUD sie stanie i stoję z deską niczym Haselhof lecz do prasowania (a może lepiej Pamela?) do rozgrzanego żelazka dolewam troche swoich ulubionych perfum dzieki czemu ubrania super pachną a mi lżej idzie zabawa z deską

Namietnie stosuję chusteczki wyłapujace kolory z ubrań podczas prania.
Piorę stosy ubrań gdyż dochodzą ubranka dziecka, które przebiera się kilkakrotnie w ciagu dnia Doszłam do takiej perfekcji,że piorąc rzeczy Małej i wrzucając ubranka wszelkich kolorów nawet z jasnymi, dzieki chusteczkom nic nie zafarbowałam jeszcze!
polecam...jak to ułatwia życie i czas na segregowanie

Myje okna scierka z mikrofibry i mimo,że ponoc nie można, stosuję do nich srodki czyszczące. jedna jest do mycia na mokro natomiast 2 do wycierania i polerowania.
Zabrudzone piorę w pralne, ponoć też nie wolno ale łamiąc wszelkie zakazy stosowania scierek z mikrofibry, scierki służą mi a okna sa czyste jak je oczywiście umyję

5)Wymień dwóch ulubieńców domu

Pralka oraz zmywarka.
Dobrze,że nie musze zmywac garów ręcznie, wrrrrr!

6)Mieszkanie czy dom?

Mieszkałam w bloku oraz domku jednorodzinnym. Obecnuie to drugie.
Na pewno mieszkanie w bloku zwalnia nas z mnóstwa dodatkowych obowiązków, chociazby dlatego,ze nie mamy obrodu i takiej przestrzeni.
w domku zawsze jest cos do zrobienia i jest niewiele chwil na prawdziwy relaks w ogrodzie.

Wiadomo sa wszystkiego plusy i minusy.
W domku, w którym obecnie mieszkam mimo,że jest gdzie latać na mopie i miotle lubie tą niezależność...
picie kawy z rana na tarasie, wieczorny relaks z piwem w ogrodzie itp....
UWIELBIAM gdy wracam z miejskiego zgiełku do ciszy i spokoju jaka panuje na mojej dzielnicy do tego stopnia,ze np koło domu moge spotkać sarnę czy lisa.
Lubię się wyciszyć po nerwówce i haosie z pracą zwiazaną

7)Kto prowadzi budżet domowy?

Po połowie, każdy ma zadania do wykonania.

8)Pedantka czy bałaganiarz?

Bywa róznie...
mam małe dziecko, które pedantką być nie pozwoli. Jednak odkąd zostałam mamą, stałam sie na pewno bardziej systematyczna i ogaraniam wszystko, kiedy mam chwilę i jest taka potrzeba bo mieszkając w domku, nie wykonywałam porządków regularnie, szybko zarosłabym kurzem, brudem.

Nie chciałabym aby moje dziecko w takich warunkach dorastało więc jest to bardziej mus a nie przyjemnosć

Jak byłam singielką uwielbiałam nieład, twierdziłam,że jest to artystyczny nieład, odzwierciedlający moja bogata osobowośc i wysprzatane domy maja tylko kobiety z nieciekawym i nieszczesliwym zyciem hehe
a teraz sama musze latac na miotle...

9)Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?

Mam wymarzony dom bo sama go projektowałam i wyposażałam wnętrze, wiec jest cały mój własny
Mogłabym jedynie marzyć o mieszkaniu na straówce z pięknymi spadzistymi ścianami.
Oczywiście na emeryturze gdzie miałabym blisko wszedzie, czytała gazete na ławce, piła kawę w przyulicznej kawiarni, czytała zaległe książki życia, karmiła gołebie i udawała sie do fryzjera na misternie ułożoną fryzurę starszej pani elegantki

10)Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykujesz do dziś?

U mnie w domu był zawsze nacisk na zdrowe jedzenie.
Oczywiscie bez przesady ale zawsze trzeba było zjesc surówkę do obiadu, robiło sie soki ze swieżych warzyw i owoców.
Teraz mam podobnie nie umiem zjesc obiadu bez surówki...

PORZĄDKI SOBOTNIE. jedynie wolny dzień gdzie mozna ogarnąć chatę.

Spędzanie weekendu w plenerze.
WYCIECZKA gdziekolwiek aby pobyć na świeżym powietrzu, coś fajnego zobaczyc i zwiedzić...

nie wyobrażam sobie domu bez książek to tak jakby dom był bez duszy....

zawsze u mnie robiło sie dużo zdjęć i nie tylko z okazji typu świeta itp...

słuchanie muzyki.od małego byłam przesiaknieta muzyka rockową, ogólnie mocnym brzmieniem. Już będą w brzuchu jako fasolka byłam na koncercie LADY PANK
  • awatar kataszek: poproszę o przepis na bananowiec, o dolewaniu perfum do żelazka nie słyszłam(wpsikujesz je), ale słyszałam,że można dodać olejek do worków do odkurzacza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
na ogół jest spoko. roztargnienie jakoś ogarniam a w pracy wszystko musi być od linijki nawet po nieprzespanej nocy. umysł świeży musi być (by myśleć!)a do tego prezencja nienaganna.

dlatego lubię weekendy. mają duży +, wstawania nawet o 6 rano i dzikie harce z dzieckiem, które nie lubi bajek.
ale + jest w tym,że mogę jeszcze siedzieć w piżamce i ogarniać sytuację bez latania po domu w szpilkach z wałkami na głowie, jedną ręką podając syropek Małej, drugą zakładając jej kurteczkę a przy okazji jeszcze w gratisie dostaję smarki na białą,wyprasowana koszulę, które dostrzegam dopiero w pracy hehe.

wiem gdy już przeginam i powinnam przystopować...
1. zgubiłam na week kartę do bankomatu na mega wielkich zakupach w wielu sklepach i z naręczem toreb z zakupami gdzieś...diabeł ogonem nakrył kartę.

2.zaginęła i była poszukiwana karta kodów. pewnie moja zdolna i rezolutna córka gdzieś mi ja schowała ale nie jestem zła na nią bo i tak muszę iść do banku wiec....;/

3.umówiłam
 

 


lubię te dwa produkty,stosowane razem.
PINGER szaleje, nie chce dodawać zdjęć wię ten post będzie zapowiedzią kolejnego, w którym zrecenzuję ww. produkty...
-------
a tymczasem wkurw....na to czekanie i błędy na wgrywające się zdjęcia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ostatni wpis 73dni temu...
ogarnianie rzeczywistości pochłoneło nas zupełnie.
po pierwsze koniec urlopu rodzicielskiego.
powrót na pełen etat od 7.30 do 15.30.
przyzwyczajenie Małej do żłobka.
adaptacja córki i samej mamy była przeplatana łzami,strachem co to będzie itp....
stres był trochę na wyrost jednak temat chorób przerósł nasze oczekiwania,mimo,iż wszystkie znajome, które mają dzieciaki w żłobkach uprzedzały,że najgorszy pierwsze pół roku (są doświadczone,niektóre zmuszone były oddać dziecko od 6mies.).
Bardzo często spotykałam się z negatywnymi opiniami,zwłaszcza mam, które mogą sobie pozwoić na bycie z dzieckiem do wieku szkolnego.
Trochę to niesprawiedliwe w ocenie bo nie każdy posiada luksus bycia na bezpłatnym wychowawczym,posiada zdrową czy niepracującą babcię, po prostu opłacenia wszystkiego zwiazanego z codzienną egzystencją tylko z jednej pensji....

WSZELKIE infekcje wirusowe pojawiły się niemalże od razu.telefon ze żłobka i haos jak tu odebrać i jednocześnie od razu trafić na wizytę do lekarza.
Troska o malca, który zle się czuje,jest marudny i trzeba jak najszybciej zapewnić mu dogodne warunki w domu.
U nas dodoatkowo szły cztery 3jki,więc ząbkowanie pełną parą....płacz małej co pół godz/godzinę w nocy. Męczyliśmy się wszyscy i ta bezsilność,że cudów nie ma,musimy to przetrwać i jeszcze wstać o 5 rano i lecieć do pracy z podkrażonymi oczami.
Początkowo wirusy atakowały naprzemiennie także mamę i tatę naszego kochanego wirusonośnika.
Otoczenie pocieszało,dziecko musi się przystosować do nowego otoczenia i na pewno bedzie łatwiej jak pojdzie do przedszkola czy szkoły.

Przetrwalismy.....

Po 3mies...sytuacja została w miare opanowana. Pojawia się czasem lekkie przeziębienie ale wkońcu zaczeliśmy dostrzegać plusy i uważam,że mimo wszystko pojawiło się wiele pozytywów.
Mała...bardzo cieszy się jak ją odbieramy ale teraz odbieram radosne dziecko,które biega z iskierką w oku po żłobku i szatni...naprawdę trudno nam wyjść szybko ze złobka...niekiedy żartuję,że chyba chce zostać tam na weekend.
Panie bardzo chwalą,że jako jedyna na zajęciach z rytmiki tańczy,bawi się,piszczy z radosci.
Wierzę...w domu na weekend od 6 rano uprawia układy taneczne,jezeli tylko usłyszy muzykę,wykonuje zabawny układ,wyuczony na zajęciach.
Gdy tylko powię tany,tany....mała zaczyna poruszać zabawnie swoim drobnym ciałkiem.
Stała się odważniejsza, ciekawa...gdy tylko widzi inne dzieci, odważnie maszeruje w ich strone z chęcią wspólnej zabawy.
Łatwiej adoptuje się do nowego otoczenia,gdziekolwiek idziemy.

odetcheliśmy z ulgą,zarówno my jak sadze także nasze maleństwo polubiło nowy stan rzeczy,bez mamy nieustannie obok.
Myslę,że teraz cześciej bedę tu bywać.....
 

 
Formę zakupiłam na promocji w biedronce za całe 4.99.
Silikonowa.Szybka, łatwa, prosta w użyciu.
Czego chcieć więcej?

Misia zakupiłam z myślą o dziecięcych okazjach gdy samemu można coś na szybko przygotować.
Nie wydawać kasy w piekarni i mieć zadowolenie z samej siebie,że szybko, tanio mozna coś stworzyć dla swojej małej pociechy.


Ciasto przygotowałam,tradycyjną zebrę.
W tej formie myślę,że prezentuje się doskonale (kolory: brąz i jasny).
 

 


Jest doskonały!!!!!
Uwielbiam ten produkt

Dla kogo?
Dla tych co kochają makijaż. Lubią i potrafią się malować oraz szczególnie dla tych co nie potrafią obyć się bez umalowanego oka.

Moje zastosowania:

1. TWORZENIE KOLOROWYCH EYELINERÓW.
z każdego cienia (matowego,sypkiego,pigmentu z brokatem czy bez) jesteśmy wstanie namalować piekną, trwałą, niezwykle napigmentowaną kreskę.

Duża oszczędność. Od dzisiaj kupuję czarny eyeliner a resztę tworzę z cieni, które posiadam.
I to mi w zupełności wystarczy.
Oszczędność pieniędzy.
Oszczędność miejsca w kosmetyczce.

Dzięki temu szybciej zużyjemy cienie, które wiadomo w przypadku kolorowych nie są tak namiętnie i codziennie stosowane,przynajmniej przeze mnie.
A kolorowe kreski na oczach lubię nosić.

2. PODBIJAM KOLOR CIENIA, KTÓRY APLIKUJĘ NA CAŁĄ POWIEKĘ.
po prostu mieszam duraline z wybranym cieniem i nakładam na całą powiekę.
Dla czego jest to doskonały sposób?
Dlatego gdyż, już ta mieszanka sama w sobie tworzy połączenie: baza+cień.
Dzięki czemu znacznie dłużej utrzymuje się makijaż.
Wiadomo też,że cień ma wiekszą pigmentację, barwa cienia jest mocniejsza,żywsza.

3.ODNAWIAM STARE TUSZE, EYELINERY W SŁOICZKU ITP...
za to go uwielbiam najbardziej.
Miałam 2 cienie w kremie: kobaltowy i fioletowy.
Nie wiem jak wam ale mi one bardzo szybko wysychają i praktycznie są do wyrzucenia.
Wkurzało mnie to zawsze, bardzo.
Ale od kiedy mam duraline, mogę je nadal stosować i kreski malują się piękne
Do opakowania (za każdym razem!!!)dodaję kroplę preparatu i kosmetyk jak nowy.
Radzę nie wlewać za dużo duraline a dodawać go stopniowo bo tak kreska będzie za bardzo rozmyta i nie tak bardzo napigmentowana

4.STOSUJĘ JAKO BAZA POD POMADKI, KTÓRE NIE WYKAZUJĄ WIELKIEJ TRWAŁOŚCI. TAKIEJ, KTÓRA BY MNIE ZADAWALAŁA.
proste...na usta nakładam odrobinę duraline następnie ulubiona pomadka i gotowe!!!!

5. NAKŁADANIE DROBNO ZMIELONEGO BROKATU I RYSOWANIE PRZERÓżNYCH OZDOBNYCH MOTYWÓW NP. NA TWARZY CZY CIELE.
opcja warta uwagi podczas imprez wszelkich gdzie można obsypać sie brokatem czy tworzyć różne przebrania. np. imprezy tematyczne.
Duraline pozwoli nam zrobić taki jakby makijaż sceniczny,wyrysowany, teatralny.
  • awatar CześćAngel: Duzo o nim slyszalam, widac, ze jest fajny, ale dla mnie jest po prostu zbedny ;) Fajny blog, zapraszam do mnie ;)
  • awatar SpringHaze1: muszę go kupić :D
  • awatar meredith85: mam go i nie wiedziałam ze ma tyle zastosowań :) jutro reanimuje mój ukochany tusz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://czytaczka.pinger.pl/m/21196433
zrobiłam ryż i powiem Wam,że naprawdę bardzo dobry!
Dużo dała śmietanka, gotowany na mleku nie byłby tak pyszny.
____________________
na pewno zapisany w pamięci do odtworzenia
  • awatar st.anger: O nie znam, ale muszę spróbować. Ja uwielbiam ryś z prażonym jabłkiem i cynamonem.
  • awatar frezja008: Zawsze robiłam tradycyjne, ale następnym razem spróbuję z tego przepisu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

1.olej kokosowy,piękny zapach,zdrowy,doskonały do smażenia "na słodko".
2.masło z orzeszków ziemnych,91%orzeszków,pyszne,rossman.

jagoda&wanilia.idealnie pyszne połączenie.biedronka.

latte...do wypróbowania dopiero.zobaczymy...

herbaty,które ostatnio uwielbiam

kto lubi sowy?
przychodzi taki czas gdy facet zamiast z bukietem kwiatów przychodzi z bukietem sów.dostałam 6sztuk.
najfajniej jak je potem sam usmażył... a ja? wcinam z mega uśmiechem i zadowoleniem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
bo nadejdzie i będzie szaro,buro i depresyjnie.
Jesień...
_______________
Jest fajna ale.... odczuwam jej nadejście.
Na sobie ciepłe skarpety z pepco.
Wygodne dresy.
Kieliszek słodkiego carlo rossi (polecam).
Paznokcie pomalowałam na czarno i chyba jesienno mi w sercu bo leci "Głupi i głupszy" a ja mam wrażenie,że jest to tak głupawe,że aż szkoda czasu...

Lata nie będzie?????już....
  • awatar AnnaNataliaJulia: @Kandzia: bardzo podobny w działaniu do niebieskiego. różowy jest dla mnie bardziej treściwy. wolę rózowy. ale wiadomo....każdy inaczej:)
  • awatar Kandzia: I jak sprawdza Ci się ten różowy alantan? A top jak najbardziej polecam :)
  • awatar Afiyah: słabiutkie to lato było... a jesień może nas troszkę oszczedzi i nie od razu nas zaleje :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

NATEI NATURALS
Szampon biedronkowy, przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych.
500ml zawiera bardzo rzadki szampon o kolorze zielonym.
Jest bardzo mało wydajny i na pewno nie jest to intensywna regenaracja jak zapewnia producent a raczej lekki szampon.
Jedynym jedo plusem jest ładny zapach.
Rządzi tu migdał i macadamia.
Na pewno nie kupię ponownie ze wzgledu na brak działania, kiepski skład i wyjątkowo małą wydajność.
MASŁO KAKAOWE
Duży plus za piękny zapach.
Kolejny za lekką formułę.
Preparat nie tworzy na skórze tłustego filmu lecz doskonale wchłania się i pozostawia skórę dobrze nawilżoną i odżywioną.
Pojemność 200ml jest wydajny i na pewno kupię ponownie.
Sprawdza się idealnie po szybkim prysznicu. Kosmetyk aplikujemy, możemy sie ubierać i gotowe.
To lubię!
LUKSJA
żel pod prysznic o zapachu granatu i marakuji.
500ml pojemności.
Żel jak żel,zapach odrobinę chemiczny.
Zakupiłam go w promocji.
Był całkiem dobry lecz z zamiłowania do nowych zapachów i testowania raczej nie kupię ponownie gdyż zapach aż tak bardzo nie zachwyca.


PEELING DO STÓP
Mój ulubieniec pisałam o nim wcześniej.
Niska cena, 75ml,dobry zdzierak.
Idealny do codziennego stosowania.
czy kupię ponownie? TAK.
PERFEKTA PEELING GRUBOZOARNISTY
wYGŁADZAJĄCY.
MINERAŁY MORSKIE.
DROBINKI ORZECHA.
Dobry zdzierak. Idealny do stosowania 2 razy w tygodniu. Dobrze przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
Chciałabym zakupić pełnowymiarowe opakowanie.
Jeżeli są one dostępne, proszę napiszcie mi w komentarzach gdzie.
Aktualnie zadowalam sie próbkami, które kupuję w rossmanie.
peeling godny uwagi.polecam dla cer mieszanych i tłustych dla wrażliwych i delikatnych może być zbyt mocny.
OLEJEK NUXE.
pisałam już wcześniej o olejku z Nuxe ze złotymi drobinkami o jego dobroczynnym działaniu.
wersja tradycyjna jest także doskonała.
Można stosować na skórę twarzy, ciała oraz włosów.
Moja niewielka pojemność przeznaczona była głównie do twarzy.
Nawilża, odżywia (lubie stosować na noc). Nie pozostawia tłustego filmu za co chyba właśnie najbardziej kochamy olejki z Nuxe
ZIAJA MASŁO KAKAOWE.
SPRAY PRZYŚPIESZAJĄCY OPALANIE.
100ml preparatu o pięknym zapachu.
Aplkacja za pomocą spreju, zancznie ułatwia wcieranie (szczególnie na plaży).
stosuję od paru lat i jestem bardzo zadowolona z efektów.
Wiadomo,że przyśpieszacz opalania mimo wspaniale brzmiącej nazwy nie opali nas w jeden dzień na piekny brąz.
Jednak aplkacja podczas wielodniowego wakacyjnego wyjazdu ułatwia opaleniznę.
Jest ona łądniejsza przy czym skóra nie jest wysuszona i pozbawiona blasku.
Czy kupie ponownie? Na pewno tak
Szkoda tylko,że dopiero za rok.
BIELENDA BIKINI
DFUFAZOWY SUPER PRZYŚPIESZACZ OPALANIA SPF 6.
mimo swojej niskiej ochrony preparat nie spowodował słonecznych poparzeń. Jednak dla osób, które mają bardzo jane karnacje i opalają się na czerwono kosmetyk będzie na pewno zbyt słaby.
Aplkacja za pomocą spreju jak poprzedni kosmetyk doskonale sprawdza się na plaży.
AVON SKIN SO SOFT
BODY OIL SPRAY.
kosmetyk, który chyba najmniej mnie zachwycił.
Zużyłam go z wielką niechęcią.
Zapach bardzo sztuczny i aplikacja mimo, że w spreju, nie zadawalała mnie.
Olejek bardzo tłusty o nieładnym zapachu.
czułam się tak jakbym otulała się "samą chemią".
na pewno więcej nie kupię.
Zresztą niezbyt lubię preparaty do ciała i twarzy tej firmy.
  • awatar SpringHaze1: lubię żele z Luksji :)
  • awatar frezja008: Nie miałam żadnej z tych rzeczy, ale w najbliższym czasie zaopatrzę się w ten peeling do stóp i może kiedyś w przyszłości wpadnie w moje ręce olejek nuxe ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
spakowana,skacowana po wczorajszym szleństwie weselnym, popijam zieloną herbatę i zbieram się do wyjazdu.

cieszę się bardzo...

kocham morze, nasze polskie z jego kapryśnością, nieprzewidywalnością (odbija się to na mojej walizce gdzie spakowane, bikini, płaszcz przeciwdeszczowy, krótkie szorty i ciepła bluza oraz parę letnich sukienek).
Uwielbiam zabierać swoją córkę nad morze.
ogólnie uwielbiam pokazywać jej świat i oprócz shoppingu,malowania paznokci,czytania książek,picia latte jest to jedno z moich ulubionych zajęć
 

 
pierwszy raz byłam mając 17 lat...
teraz mam znacznie więcej i jak tylko mogę jestem tam....
Przekonałam też swojego męża, który był sceptycznie nastawiony i co....podobało mu się.
Nie ma co pisać i osądzać jaka to impreza.
Wszędzie są dobrzy ludzie jak i Ci, którzy nigdzie się nie nadają.
Są piękne chwile,niezapomniane...przeplatane mniej przyjemnymi dla co poniektórych uczestników tej imprezy.
Jednak na taką ilość bawiących się na kostrzyńskich polach ta impreza jest zawsze dla mnie niezapomniana,piękna oraz bezpieczna.
Jak usiądę na tej brudnej,zakurzonej ziemi i po prostu tam jestem, sączę piwo, jestem na koncertach ładuję akumulatory na cały rok.
Mój Mąż zdziwiony,zapytał:i to właśnie tak lubisz jak siedzisz w tym "brudzie" hehe????
Tak właśnie to!
To magiczne miejsce w którym wszystko jest dla mnie pozytywne i niemal każda chwila wzrusza i aż łezka kręci mi sie w oku.
Zwłaszcza teraz, jak bywam tam nie tak długo jak bym chciała....
Impreza jest dla mnie na tyle bezpieczna że w tym roku zabrałam na nią moją Księżniczkę.
Ma prawie 13miesięcy.
Organizacja spora.
Karmienie, chodzenie z małą, jezdzenie wózkiem, ciągłe noszenie na barana-to nielada wyczyn ale tak się uparłam,że damy radę,że mimo zmęczenia chłonełam te chwile i byłam mega szczęśliwa,że mogę dzielić to z moim dzieckiem.
Moja córka nigdy nie powie,że wstyd zabierać/jechać ze starymi na Woodstock bo niestety już była
Ludzie zaczepiali,bardzo pozytywnie i po swoich doświadczeniach mogę powiedzieć,że wycieczka na 1 dzień z małym dzieckiem jest bezpieczną wyprawą.














a to my



  • awatar AnnaNataliaJulia: @kataszek: bez noclegu na cały dzień. mała skaleczyła sie przy nauce chodzenia i zabezpieczyłam raczkę na czas woodstocku.
  • awatar kataszek: jak byłam to też widziałam małe dzieci, pojechaliście na 1 dzień bez noclegu? co sie córci stalo w rączkę?
  • awatar st.anger: Hehehe to córkę wrobiłaś;) Super! Aż wstyd przyznać, ale nigdy nie byłam choć sercem zawsze jestem na Woodstock.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

jak nie mam pomysłu na obiad to zawsze robie ten oto przepis i mam obiad na 2 dni.
Składniki:
*podwójna pierś z kurczaka
*przyprawa do kurczaka jaką lubicie
*duża cebula
*2puszki pomidorów krojonych (ja stosuję dwie bo lubię gdy sos nie jest zbyt gęsty)
*serek mascarpone
*oregano
*sół
*pieprz

Panierujemy pokrojonego kurczaka w przyprawach.
Odstawiamy do lodówki na conajmniej godzinę.
Kawałki kurczaka podsmażamy na patelni.
Dodajemy cebulę.
Natępnie dodajemy pomidory w puszce.
Mieszamy.
Czekamy aż potrawa przejdzie wszystkimi składnikami.
Na koniec dodajemy serek mascarpone.
Zmniejszamy ogień aby serek dokładnie się rozpuścił.
Posypujemy oregano.

W międzyczasie gotujemy makaron.
Jak macie takie makaronowe zboczenia jak ja to polecam właśnie tagiatelle.
Najlepiej mi pasuje i smakuje do tej potrawy.
Sos dobrze przykleja się do wstążek makaronu i przyjemnie sie wcina
Ja gotuję 6gniazdek.
Z tej ilości mam obiad na 2 dni dla 2 osób.

Ugotowany makaron mieszam z sosem i zajadamy.
  • awatar sylkat: super:) zapraszam do siebie;)
  • awatar AnnaNataliaJulia: jest bardzo proste. a taką prostotę w kuchni lubię.zwłaszcza jak dobrze smakuje:)
  • awatar st.anger: Pycha! Wygląda na dość proste, więc chyba spróbuję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://www.srokao.pl/2013/02/analiza-oliwki-dla-dzieci.html
polecam poczytać.
tematy w większości dla mam ale nie tylko...

analiza składu chemicznego oliwek dla dzieci.
chciałabym tak umiejętnie i płynnie czytać składy.
nie umiem ale umiem poczytać blog
 

 
nie rozumiem fenomenu oreo.
próbowałam,dobre lecz nie oszalałam na ich punkcie...
zachwycały się nimi nawet dziewczyny w "Seksie w wielkim mieście".
Ja oszalałam na wersję lodową w biedronce.

4 ciasteczka w wersji większej od oryginalnego ciasteczka.
Polecam spróbować i powiedzieć mi czy Wam też smakowało
_______________________
Dwa napoje.
Pierwszy ananasowo-kokosowy.
Cudownie smakuje schłodzony.
Pojemność 330ml,pasuje do torebki.
Napój niegazowany.

Drugi ulubieniec to najzwyklejsza woda niegazowana.
Zapewne, myślicie co takiego może być w niej zaskakujacego???
Uwielbiam ją za to,że przydaje mi się na spacerach i na codzień dla dziecka a także zabieram ją ze sobą do torebki (zajmuje niewiele miejsca i posiada specjalny "otwór",wygodny dla małego dziecka ale też jest po prostu wygodny w użyciu dla mnie.
Drugim jej zastosowaniem jest:zabieranie jej ze sobą jeśli zmuszę się na jogging
Mała,lekka...idealna.


Muzyka
Wynalazłam przypadkiem i zakochałam się.
iamamiwhoami jest muzyką elektroniczną. Audiowizualny projekt szwedzkiego muzyka i piosenkarki Jonna Lee we współpracy z jej długoletnim producentem muzycznym Claes Björklund . Wizualne współpracownicy projektu m.in. reżyser Robin Kempe-Bergman, scenograf Agustín Moreaux, operator John Strandh i projektant mody Mathieu Mirano.
jak donosi wikipedia.
jak słucham i oglądam teledysk podczas upałów, robi mi się znacznie chłodniej.
Teledyski przepiekne...
  • awatar Hatsumomo.: Jadlam te lody, takie sobie :-)
  • awatar Afiyah: Szczerze to ja jakos też nie oszalałam na punkcie ciastek oreo, ale spróbuję wersji lodowej - dzięki za info że coś takiego istnieje :D
  • awatar st.anger: Lubię tę kokosową wodą z Biedry.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mała śpi a ja zamiast leżeć i pachnieć zabrałam się za porządki w szafie z ubrankami dla niej.
Stworzyłam sobie stertę prania czyli kolejne zajęcie.
Ubranka dostała z różnych okazji,są takie, które dostałam od koleżanek oraz sh.
Przepraszam,że są wygniecione ale zaraz lądują w pralce więc nie będę prasować
Nie jestem aż tak perfekcyjna.

uwielbiam body w ciepłe dni. Wystarczy bodziak i dziecko ubrane

kolejne do kolekcji

mała (nie)czarna Adeli

kolejne sukienki na imprezy

spodenki są boskie!!!

sh

hand made,ciotka stworzyła na drutach specjalnie dla nas.

uwielbiam kropki na dziecięcych ubrankach.
  • awatar AnnaNataliaJulia: @hu ar ju ?: planuję zrobić post o takich ubrankach bo dostałam parę sukienek robionych na szydełku.są urocze:)
  • awatar hu ar ju ?: ten hand made mój faworyt. Wszystko ładne, ale ja mam świra na punkcie samoróbek, jakoś urzekają mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nasza Adela 17.07.2014 stała się r o c z n y m już nie takim małym Szkrabem.
Z tej okazji wyprawiliśmy imprezę na której nie obyło sie oczywiście bez prezentów.
Planuję zrobić niebawem mix zdjęciowy,jak to wyglądało i pokażę Wam prezenty jakie dostaliśmy.
Myślę,że może się komuś przyda.
Sama mam często problem co kupić w prezencie chrześniakowi czy chociażby innym bliskim mi małoletnim istotom

A z czego najbardziej cieszę się ja???
Tak,tak...nigdy nie sądziłam,że tak cieszą dary losu dla dziecka samych rodziców.
Nie zarzucajcie mi typowo materialnego podejścia do sprawy (oczywistym jest to,że jak się idzie do dziecka to zawsze coś się przynosi).
Najbradziej radośnie odebrałam zaproszenie na sesję fotograficzną dla Adeli.
Marzyła mi się taka profesjonalna sesja bo uwielbiam sama uwieczniać radość mego Skarba na fotografiach...
Ale zawsze było coś ważniejszego do zakupienia więc temat sesji stawał się tematem odległym...
______________________
A teraz po powrocie z nad morza zgłaszamy się do pani fotograf i jedziemy z koksem.
Jestem bardzo ciekawa efektów pracy fotografa bo jak wiadomo dzieci i zwierzęta to bardzo wdzięczny obiekt ale jak trudny do ogarnięcia,opanowania,ustawienia itp....
 

 


C&A Jessica
Od razu wpadła mi w oko przez swój etniczny styl.

powód: upałłłły i cena:9.95.
Wziełam 3,były jeszcze pomarańczowe.
Super.Delikatny materiał,przewiewne.
Jakbym nosiła się nago
new yorker.
____________________________
Mój outfit weselny.
Wiem,wiem,że biel,że nie wypada ale....
mam to gdzieś w pozytywnym sensie.
Pozatym sukienka ma surowy krój.
Gruby,tłoczony materiał i na pewno nikt nie pomyli mnie z panną młodą.
Sukienka świetnie skrywa pociążowy brzuszek i urzekła mnie w swej prostocie.
Chciałam sukienke nie tylko na jedno wyjście.
Spokojnie mogę w niej iść do pracy czy gdziekolwiek.
Wystarczy,że dobiorę mniej lub bardziej strojne dodatki.
Co sądzicie o tym zestawie?





sukienka-mohito
naszyjnik-mohito
kopertówka-sh
buty-prywatny butik,sprawdzone w tańcu
  • awatar st.anger: @AnnaNataliaJulia: :):) Miło mi bardzo. Jeśli pozwolisz, będę do Ciebie czasem zaglądać:)
  • awatar AnnaNataliaJulia: @st.anger: wiem,wiem ale nie mogłam jej nie zabrać do domu:) miło mi,że odwiedziłaś mój blog, kojarzę Cię z innego portalu na którym już nie bywam i nawet kiedyś szukałam tam Ciebie bo uwielbiałam Twój styl i miłość do ciuchów:)no i proszę....bardzo,bardzo się cieszę.pozdrawiam.
  • awatar st.anger: Ładna sukienka, ale wg mnie na weselu biel jest absolutnie zarezerwowana dla panny młodej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


żel z DOVE-bardzo lubię każdą wersję żeli tej firmy.
To jest chyba klasyczna,podstawowa,zakupiona w rossmanie na promocji.
Zapach nieziemski. Czystości,świeżości.
Nienachalny.
Co tu więcej pisać gdy żele z dove zawsze się sprawdzają.
____________________
BELL-LIP TINT-zakupiona w biedronce.
Jest to według zapewnień producenta trwała pomadka w płynie.
Zgadzam się z tym zaleceniem.
Tint doskonale "wtapia" się w usta i przetrwa nawet jedzenie,basen,plażowanie itp...
Zachęcona jakoscią zakupiłam inny odcień.
Mam kolor fuksji i powiem Wam,że kolor jest znacznie intensywniejszy.
Natomiast moja pierwsza wersja daje ustom naturalną barwę,lekko przyciemnia i nadaje lekki kolor w barwach pomarańczu.
Jeżeli, któraś z Was chciałaby wypróbować to radzę przestestować w drogerii odcienie.
Różnią sie znacznie od siebie pigmentacją.
Za cenę 12złotych powiedziałabym,że jest DOSKONAŁY.
______________________
BE BEAUTY-peeling do stóp.
Seria biedronkowa.
Zawiera naturalny pumeks i 1%kwasy owocowe AHA.
Za tak niską cenę (koszt 3zł),bardzo polecam.
Ja stosowałam codziennie pod prysznicem.
Sprawdzał się w okresie gdy nosimy japonki, sandałki, obuwie odkrywające stopy i potem musimy zdzierać ubrudzone,okurzone pięty.
Ja tak mam zwłaszcza po długich spacerach z wózkiem niekoniecznie po czystych,chodnikowych powierzchniach a leśnych dróżkach itp....
_____________________________
PHARMACERIS-KREM Z FILTREM DLA DZIECI.
Testowałam próbkę i jestem bardzo zadowolona.
Stosowałam na mojej Małej Gwiezdzie podczas upalnych pobytów nad jeziorem, spacerów na otwartej,słonecznej przestrzeni.
W okresie mega upałów moje dziecko nie miało nawet zaczerwienionej skóry.
Krem nie był "tępy" w swej konsystencji.
Aplikacja bardzo łatwa i szybka.
I co najważniejsze wysoka wartość filtra- 50+
_________________________________-
CELIA-KOLAGEN-krem przeciwzmarszczkowy.
Bardzo lekki krem nadający się doskonale na lato.
Polecany także na noc,jednak dla mnie jest zbyt lekki.Moja skóra potrzebuje bardziej pogatego składu i większego nawilżenia.
Zużyłam już chyba z 4 opakowania i na pewno do niego wrócę.
Cena to ok.7zł.
Dostępny w rossmanie.
Pisałam już o nim kiedyś więc nie będę się powtórnie zachycać ale powtórze,że jest bardzo,bardzo dobry.
 

 
słyszałam o nich jakieś 3miesiące temu...
słynne były,zwłaszcza chińskiej produkcji.
ja miałam okazję testować

jak to działa?
usadowiłam się wygodnie przed tv i Wam to także radzę gdyż producent zaleca zastosować na czas 30 lub 60minut.
Z opakowania wyjełam 2 wielkie skarpety (na pewno każda trafi na swój rozmiar).
Rozmiarowo pasują także na męskie stopy.
Są naprawdę ogromne.

Nie czułam nieprzyjemnego swędzenia czy pieczenia.
Jak mamy zadrapania itp...nie radziłabym stosować, na pewno będzie to zabieg nieprzyjemny.
_____________________
Po zabiegu skóra jest napięta,dobrze nawilżona i jakby jaśniejsza.
Nie ma natomiast efektu złuszczania.
Nie zniechęcajmy się
_____________________
U mnie efekt złuszczania pojawił się po 3 dniach na palcach. Zaczęły odchodzić ślady po noszeniu niewygodnych szpilek.
Widok był nienajgorszy....
Po 4dniach moje stopy zaczeły przypominać stopy staruszki.
Apogeum złuszczania nastąpiło jak dokładnie wymoczyłąm stopy i zaczełam ścierać zrogowaciały naskórek.
Na pewno nie jest to magiczny zabieg, w stylu:wkładam skarpetki, posiedzę godzninę a za 4dni będę miała stopy jak pupa niemowlaka.
Na pewno musimy pomóc sobie tarką.
Powiecie po co zatem te skarpetki jak sam pedicure i tak wykonujemy.
Złuszczająca skóra w niektórych miejscach odchodzi sama.
Plusem jest to,że mamy o wiele mniej pracy z użyciem tarki.
u mnie też złuszczanie nastąpiło głębiej niż powierzchownie wykonany pedicure.
Powiedziałabym,że zabieg dokładniej oczyszcza nasze stopy z twardej, zrogowaciałej skóry.
Oczyszcza miejsca gdzie pojawiły sie odciski.
stopy nie są idealnie gładnie.
Myślę,że zadowolona byłabym w 100% gdybym zabieg za jakieś parę dni wykonała ponownie.
______________________
odradzam stosowanie na dzień przed ważnym wyjściem.
Nic to nie da. Brak efektu.
Ja zastosowałabym np na 5 dni przed ważnym spotkaniem.
Miałabym czas na uporządkowanie działania złuszczania.

Hitem na pewno będą w zimie gdy nie pokazujemy stóp w ogóle i będą mogły spokojnie ulegać złuszczeniu.
Latem jednak eksponujemy je codziennie i dla niektórych to bedzie duży minus.

Jestem na TAK.
Moim zdaniem ta metoda zrewolucjonizowała mój sposób dbiania o stopy.
Wprowadziła ułatwienie w te karkołomne używanie tarki.
Ja należę do osób, które nienawidzą wykonywać tego zabiegu.
____________________
Cena ok.15zł.
Zakupiłam cały zabieg w aptece.

Chcialabym przetestować biedronkowe skarpety.
Polecacie?
Efekt podobny?
  • awatar Red Rosette: Kupiłam biedronkowe ale jeszcze nie testowałam a i te chętnie kupię jak gdzieś znajdę. :)
  • awatar frezja008: Fajna sprawa; chetnie bym cos takiego wypróbowała ;)Planowałam kupić te skarpety biedronkowe, ale nawet nie wiem czy je gdzieś jeszcze znajdę
  • awatar Afiyah: po opisie stwierdzam iż nie ujadę z tym :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
raczej nie słucham komercynego radia.
swoją drogą nie mam na to czasu ale ostatnio dosłownie dopadły mnie, powaliły i spowodowały,że słucham ile wlezie i kiedy się da.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
śniadanie takie bo Mała jeszcze śpi,więc upajam się piękną chwilą spokoju na ogrodzie.
Na sobie ciepłe dresy.
popijam kawę z kardamonem.
Zdradzę wam mój sekret pysznej kawy z pianką.
Jak mam czas zapodaję sobie właśnie taką.
Do kubka nie wlewam zimnego mleka tylko podgrzewam w mikrofali w jakimś mniejszym np.szklanym słoiczku, poczym wstrząsam aż utworzy się pianka.
Wlewam do kawy i posypuję co mam akurat:cynamon,przyprawa piernikowa, kardamon.
czytam na blogach o zakupach biedronkowych i tak sobie myślę,że niedługo suchy szampon batiste wyskoczy mi nawet z lodówki
Oczywiście sama go nabyłam ale już nie będę was zanudzać.
Mam wersję niebieską a także zakupiłam biedronkoteezeraze skrzypem polnym.
Dla odmiany pokazuję Wam buciki, które kosztowały 15zł.
Są z działu dziecięcegobiedry.
Od razu mnie zauroczyły a zakupiłam je z myślą o lataniu po ogrodzie czy wypadzie na basen.
Sprawdzają się.
na paznokciach essie- ole caliente.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

1 puszka groszku
2 ząbki czosnku
1 duża łyżka oliwy z oliwek
sól
pieprz

Smacznego!
  • awatar AnnaNataliaJulia: @gość: prawda:)robione na szybko i w rzeczywistości kolor pasty jest bardziej intensywny.powiedziałabym shrekowy:)
  • awatar Gość: Nie wygląda apetycznie, ale może lepiej smakuje
  • awatar frezja008: Bardzo lubię wszelkiego rodzaju pasty do kanapek, więc na pewno ją wypróbuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Początkowo tematem bloga miały być tylko kosmetyki.
Z czasem tematyka znacznie się rozwinęłaisałam o modzie, książkach, kuchni, filmie itp...
____________
Blog miał być odskocznią od bobowej-maminej codzienności..
Jednak dziś mam pytanie do doświadczonych mam
Mieszkam przy lesie, komarów lata na maxa...
Stosuję środki do kontaktu a na ugryzienia dziecka FENISTIL zarówno maść jak i krople.
Czytałam też,że najlepiej dziecko ubierać w jasne kolory.
Komary ciągną do kolorów a podobno do czerwonego najbardziej.
Można też dziecko ochłodzić w dzień kąpielą wtedy komary mają mniejsze szanse na atak bo uwielbiają i przyciąga je spocone ciałko malucha.
Co stosujecie?
Co najlepiej sprawdza się Wam, jeżeli chodzi o ogród i dom?
___________________
A teraz niedzielny chill...

próbowałyście Cydr?
Można dostać w biedronce.
Całkiem niezły lekki napój, ponoć alkoholowy
(ma 4,5%).
na paznokciach całkiem fajny lakier z eveline
nr 809 (ciekawy turkusowy odcień)
idealny na lato.
sezon arbuzowy trwa!
dogadzam sobie, póki trwa!!!
A tak chillałtowała moja Mała
Fajnie tak patrzeć jak tapla się w wodzie.
Zresztą to był jej pierwszy raz w ogrodowym basenie.
  • awatar MakeUpYourLife: Fajny ten basenik ;)
  • awatar frezja008: Cydru nie piłam, ale słyszałam, że smakuje jak sok jabłkowy tylko z gazem, a alkoholu praktycznie w ogóle nie czuć :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

śniadanie na bogato.
śniadanie na słodko.
placki bananowe+truskawka+nektarynka.
pepco.30zł.
do śmigania.bardzo wygodne.
myślę,że fajnie prezentują się na stopie
za 25zł w biedro.
niekiedy lubie boho.
zwłaszcza latem, którego brak.
kto lubi jadalne ozdoby?
kartka z nestle dla Młodej.
Nie wiem jak wy ale w szpitalu wypełniłam szereg ankiet...znajome chwaliły,że były bardzo zadowolone bo dostawały wiele gratisów, które można było przetestować.
pomyślałam, dlaczego,nie?
My dostałyśmy jedynie z pampersa pieluszkę hehe.
I oczywiscie kartkę na zbliżający roczek.
 

 

fajny pomysł.
niekoniecznie z essie ale może Wam się spodoba
 

 

jak Mała słoko śpi, mogę s p o k o j n i e zjeść śniadanie.
Rzadkie są to chwile więc dogadzam sobie dziś i ładnie podaję.
Cieszę oko
2 śniadanie.
Korzystam z sezonu truskawkowego póki trwa!!!
  • awatar Gość: mniamniuśne
  • awatar SpringHaze1: same pyszności :)
  • awatar Aanula: znam ten sres zwiazany z dziecmi i praca w domu ale tak samno jak Ty ciesze sie kazda wolna chwilka:")chociaz niewiele ich mam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Mam co testować
Brązer z lovely.
Kupiłam go bo bardzo spodobł mi się u koleżanki.
Pasuje na lato gdyz posiada w sobie ciepłe tony i brokat, który nie jest mega widoczny.
Odradzam tym, którzy nie znoszą mega ciepłych brązerów i błysku.
Piękny do opalonej skóry, pięknie ociepla karnację.
Wzieło mnie na pigmenty
wszystkie super pasują do moich niebieskich oczu.
Co najważniejsze....wystaczy pigment, tusz i oko fajnie wygląda.
Coś co lubię...chwila czasu a efekt powalający.
Uwielbiam ten wypiekany róż z FM.
stosuję go zazwyczaj jako rozświetlacz.
Pięknie sie mieni w słońcu ale nie nachalnie brokatowo.
Tusz jest boski.
Mała szczoteczka, która pozwala pięknie podkreślić rzęsy bez umazania powieki.
Mi się to notorycznie zdarza wiec uwielbiam go za to,że jest mega czarny i nie jestem uwalona malując się nim.
  • awatar SpringHaze1: lubię ten krem z Isany ;)
  • awatar AnnaNataliaJulia: @kataszek: polecam ten róż są także inne odcienie. no ale trzeba mieć katalog FM.
  • awatar AnnaNataliaJulia: @kataszek: @szalonawredotka: jestem mega zadowolona:)ale powiem Tobie,że wcześniej kupiłam ten tint w biedronce i nie wiem czy za sprawą innego odcienia(a różni się też trochę opakowanie)nie był tak świetny jak ten:)mam też tint z maybeline i powiem,że jak narazie ten z bell rządzi. chyba kupię inne odcienie...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
  • awatar AnnaNataliaJulia: @Afiyah: pewnie:)trzeba sobie dogadzać;)ja lubię też samego gofra ze świeżymi owocami jak już nie chcę faszerować się bitą śmietaną:) gofry latem to mus!!!
  • awatar Afiyah: Ale Wam świetnie :D i te gofry z owockami i bita smietaną... jutro obowiązkowo ide na gofry :D
  • awatar miazga: Urocze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czerwiec mija pod hasłem śmieciowego jedzenia, nie pilnowania się itp....najpierw urlop a potem wiele innych czynników spowodowało,że nie maiałam czasu komponować, tworzyć zdrowych posiłków.

Teraz postanowiłam wrócić do tego rytmu.
Na śniadanie zrobiłam po raz pierwszy PLACKI BANANOWE.

przepis jest bardzo prosty.
Ja użyłam:
1mniejszy banan (najlepiej dojrzały),
1jajko.

Wszystko wymieszałam widelcem i usmazyłam na rozgrzanej patelni z niewielką ilośćią tłuszczu.

Pyszne!!!!!!!
polecam dla tych co lubią słodkie śniadania.
jest to mega słodkie.

Zdjęć brak bo muszę popracować nad ich przewracaniem.
Dziś ich wygląd nie nadawał się do zdjęcia.
Uwierzcie mi.
 

 
Będąc na urlopie nie byłabym sobą gdybym nie odwiedziła mini drogerii w swojej okolicy.
Oto moje perełki

Nafta kosmetyczna z atomizerem z biopierwiastkami.
Stosujemy ją przed myciem włosów ok 10 minut.
Duży plus za aplikację w postaci atomizera.
Duży minus za zapach.
Okropny.
Niewyczuwalny jednak po myciu.
Można też ją stosować w połączeniu z żółtkiem i traktować jako maseczkę.
Stosowałam raz i jestem zadowolona.
Zobaczymy dalej....
_____________________
Mój ulubiony płyn do włosów kręconych z MARION.
Moja chyba 4butla.
Uwielbiam go za to jaki daje fekt na moich włosach.
Doskonale podbija skręt fal. Włosy stają się błyszczące, fale "wyciszone" i ładnie podkreślone.
Duży plus za atomizer.
Lubię go stosować np. na noc.
Włosy zbieram w kok, spsikuję parokrotnie i rano mam delikatne fale.

Kupuję go zawsze bo nawet jeśli nie mam czasu wysuszyć, ułożyć włosów...wystarczy że zaaplikuję na naturalnie wysuszone włosy (a mam wtedy siano połączone z grzywą lwa)fryzura nabiera charakteru i wygląda bardzo naturalnie.

Porównałabym efekt do fal naturalnie skręconych przez wiatr morski połaczone z wariacjami w falach

Pomadka, którą zakupiłam z ciekawości gdyż nie znam tej firmy.
Urzekło mnie opakowanie, które posiada lusterko.
Małe, bardzo poręczne i przydatne.
Z łatwością wymalujemy usta.
Niska cena:9.99.
mój nr to 2. Delikatny róż.

Minus jest taki,że szminka jest dość nietrwała.
Trzeba ją wielokrotnie aplikować.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zawsze kusił mnie Essie-Fiji.

Niestety,cena zdecydowania hamowała rządze nabycia go od razu!

Kupuję często nowe kolory i lubię malować na różne odcienie w zależności od nastroju jak to np. kobieta lubi zmieniać buty czy torebki.

30zł za lakier to zbyt wiele jeśli ma się sporą kolekcję.

Zainspirowałam się filmikiem na yt i od razu na następny dzień poleciałam i kupiłam.
Nawet w promocji.
7zł.
Powiem tak:jestem zachwycona.
Pięknie wygląda na opalonych dłoniach.
Moje paznokcie wyglądają na zdrowe i zadbane mimo,że:
paznokcie malowałam 4dni temu.
_______________________
Jest bardzo trwały.
W butelce posiada brokatową poswiatę lecz na paznokciu jest ona niewidoczna.
Pojemność 8ml.
Efekt zadowalający po użyciu 2 warstw.
Efekt na pazokciach
Tak prezentuje się stan po 4dniach.
Paznokcie przeżyły w tym czasie:
porządki
małą imprezę
pakowanie na urlop
2dni nad morzem
nawet wyrywałam w nich chwaściory z mego mini ogródka.
__________________
Przepraszam za stan skórek i mało estetyczne widoki ale chciałam celowo umieścić zdjęcie oddajace faktyczny stan po 4dniach.
Widać odrost i lekkie otarcia.
Zero odprysków.
____________________
Pod lakierem 1warstwa odżywki z eveline 6w1.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest przed 23...a ja przeglądam przepisy i tak się nimi podniecam.
Po 1 nic nie będę gotować!
Po 2 bierze mnie na niezdrowe!
Po 3 kiedyś mam chęć stworzyć między innymi to:

i to...

i...

 

 

1.żel z synergen bardzo fajny lecz mało wydajny.
rekompensuje to niska cena, dostępność i ciekawy zapach malin i marakui.
zmywa dobrze, nie przesusza skóry.
kupie ponownie.
_____________________
2. peeling z soraya- nmorelowy.
bardzo dobrze znany.
nie muszę wiele pisać: bardzo dobry zdzierak.
lubię go stosować zarówno na twarz i ciało.
daje zadawalający efekt oczyszczenia.
_________________________
3.be bauty- sól morska do kąpieli-morska.
miałam wszystkie zapachy.
najbardziej lubię zapach morski.
wydajna, łądny zapach, barwi wodę.
bardzo tania.
dostępna w biedronkach.
do domowego spa idealna. na mojej wannie stoją wszystkie dostępne zapachy i prezentuje się to bardzo fajnie.
na pewno kupię ponownie jak wykorzystam moją gromadkę.
nie przepadam za żółtym kolorem. barwi nieładnie wodę.
________________
4. żel pod prysznic z orginal source
zapach soczystych malin i wanili.
ąłdny zapach.
jednak nie jestem ich wielką fanką.
dla mnie żele jak każde inne a przodują często przed innymi za fajne opakowanie, nazwę firmy i ciekawe zapachy.
kupuję jak dostępny w promocji.
uważam cene regularną za zbyt wysoką.

1. maseczka z rival de loop przeciwzmarszkowa.
nie zauważyłam wygładzenia moich delikatnych zmarszczek ale fajnie odżywia i nawilża.
maseczka starcza na 4 użycia a w promocji nabyłam ją za 1zł.
bardzo dobra.
idelana do wrzucenia do letniej kosmetyczki
__________________________
2. krem pod oczy z eveline.
niby jest skoncentrowany i rozświetlający.
ja dodam: krem jak krem.
lekko nawilżał i nadal nie odnalazłam naprawdę dobrego, bogatego w swoim skłądzie i działajacego w widoczny sposób kremu.
nadal szukam
_________________________
3. krem brązujący-ziaja sopot.
stosuję go od wielu lat i bardzo lubię.
sięgam po niego w letnim sezonie.
nadaje skórze ładny, naturalny efekt opalenizny.
trochę przesusza więc stosuję go w połączeniu z dobrze nawilżającym kremem.
stosuję w tym czasie też regularnie maseczki nawilżające.

1. oczyszczające plastry z avonu.
najgorszy bubel.
użyłam 2 razy i wyrzucam.
nie warty nawet 1zł.
dałam się nabrać,że kosmetyk poradzi sobie z oczyszczeniem porów skórnych.
jest to najzwyczajniej niemożliwe i musze sobie to wbić do głowy i nie tracić kasy na tak beznadziejne wynalazki.
_________________________
2.yves rocher-żel pod prysznic i do kąpieli-waniliowy.
piekny, naturalny zapach wanili.
niewielka próbka (50ml) starczy spokojnie np. na weekendowy wyjazd.
bardzo wydajny.
zauroczył mnie po prostu.
wszystko miał co trzeba: nie przesuszał skóry, pieknie pachniał i był wydajny.
______________________________
3. ziajka-krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt już od 1 dnia życia.
Próbka- 7ml, straczyła na 6 użyć.
fajnie nawilżał i natłuszcał skórę malucha.
godny uwagi.

1.bell- trwały fluid matująco-kryjący z aloesem.
jeden z lepszych jakich używałam.
pieknie krył i matowił skórę.
utrzywywał sie dosyć długo na skórze.
wydajny.
śmiesznie tani.
efekt matowienia długo się utrzymywał a skóra nie była przesuszona i nie uwydatniał suchych skórek na twarzy.
__________________________
2. synergen- korektor.
lubię go mimo, że kolorystyka jest bardzo uboga.
jest bardzo kryjący, posiada dość ciężką, kremową konsystencję.
krycie ma mega!!!!!!!
jest tani i pewnie już wam doskonale znany więc tylko dodam,że to moje trzecie opakowanie i na pewno pojawią się nastepne.
przyrównałabym go trochę do kamuflarza z catrice.
_________________________
3. tanie lakiery z simple beauty.
dostępne w osiedlowych drogeriach.
fajna mała pojemność ale z trwałością tego lakieru było kiepsko.odpryski pojawiły się na drugi dzień.
nie polecam.
___________________________
4. essence fix&matte-puder transparentny.
super! bardzo wydajny.
utrzymywał matt na twarzy i nie dawał sztucznego efektu.
nie widziałam go w szafach essence.
czy ktoś wie jak z jego dostępnością?
____________________________
5. eyeliner z avonu.
bubel.
po pierwsze momo zapewnień producenta okazało się,że po aplikacji ma kolor szary.
miał być mega czarny.
nie kupie go ponownie.
______________________________
6. loreal-błyszczyk szyty na miarę dla sztynek.
zakupiłam go dawno temu w dauglasie.
delikatny kolor, jakby transparentny.
efekt tafli.
odrobine kleił sie na ustach.
średniak.

jaka to przyjemność wyrzucić te puste opakowania
i testować dalej coś nowego
miłego dnia.
  • awatar SpringHaze1: uwielbiam żele Yves Rocher :)
  • awatar AnnaNataliaJulia: @kataszek: jakieś rok temu w biedronce,szafa bell. zobaczę w drogerii hebe tam widziałam szafy bell. podkład jest niesamowity ale chyba ciężko dostępny.
  • awatar kataszek: gdzie kupiłaś ten podkład z bell?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem doskonale,że nie mam 20+ ani poniżej a znacznie więcej.

Moim celem było: uzyskanie naturalnego kolorytu.

Przyznaję,że zakupiłam produkty po zapoznaniu się z pochlebnymi opiniami na youtoubie.

Nie oczekiwałam idealnego krycia.

Chciałam uzyskać naturalny, zdrowy, promienny efekt.

Chciałam cerę nastolatki hehe

Dodam,że oba kosmetyki po aplikacji opruszyłąm pudrem transparentnym z Rimmela.
Aplikacja: zarówno palcami jak i pędzlami do podkładu.
Dla uzyskania zadawalającego efektu pozwalałam kosmetykowi "zastygnąć" a następnie aplikowałam puder.
Moja opinia po wielokrotnym zastosowaniu
Zalecenia producenta powalają i kuszą ale u mnie sprawdziło się zaledwie jedno.

Zgodzę się jedynie z mega nawilżeniem.

Dlatego też odradzam osobom, które mają mieszaną a tymbardziej tłustą cerę.

Sprawdzi się u osób z bardzo suchą skórą.
Wtedy może być niezastąpiony.

Ja swój oddaję bo moja skóra niesamowicie świeci się po aplikacji, produkt się waży, szybko ściera.
Nie daje mi nic oprócz mega błyszczenia.

Daje naturalny efekt ale na pewno nie matuje!!!!!

Na pewno nie kupię ponownie.
Powiem Wam,że nawet próbowałam za radą youtoberek poczekać aż produkt "zastygnie". U mnie to się nie sprawdza.
Warto przetestować jak ktoś ma bardzo, bardzo suchą cerę.
________________________________
I drugi krem BB z Lirene.
Mniejszy od poprzedniego kremu ma 50ml.

Ładny delkatny, świeży zapach.

Fajnie nawilża, daje naturalny, zdrowy kolor skórze.

Nawilża ale nie powoduje błyszczenia.

Ma SPF 15.

Nadaje się na lato.

Bardzo polecam.

Koszt ok.18zł.
  • awatar Mysecretlife: nooo musze wypróbować :)
  • awatar Lilitha: mnie już dawno przestały przekonywać kremy bb, chyba po drugim produkcie stwierdziłam,że to nie dla mnie :)
  • awatar AnnaNataliaJulia: @SpringHaze1: ja tylko znam Z UT ten krem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›